Bez samochodu ...
  Przerzucić tiry na tory
 



Przerzucić tiry na tory, a celnicy będą mieli mniej pracy


autor Wojciech Makowski, Instytut Spraw Obywatelskich
2008-01-29 


Kampania "TIR-y na tory!" proponuje rozwiązanie obecnego kryzysu transportowego.

Kiedy kierowcy tirów przygotowują się do blokady stolicy, kampania "TIR-y na tory!" proponuje rozwiązane: należy sprawić, że jak najwięcej towarów będzie przekraczało wschodnią granicę koleją.
Jakie są zyski z takiego rozwiązania? "Kontenery transportowane koleją odprawia się o wiele szybciej niż tiry, w których jest masa zakamarków mogących służyć do przemytu towarów czy nielegalnych imigrantów. Gdyby rozwinąć transport kontenerowy koleją, celników mogłoby być mniej, a wtedy podwyżki dla nich byłyby mniej kosztowne. Ponadto, tiry często przewożą towary tylko w jedną stronę, a w drugą wracają puste, zajmując miejsce na drodze i przejściu granicznym" -- mówi Rafał Górski, koordynator kampanii "TIR-y na tory!". "Tiry są także najbardziej niszczącymi z pojazdów poruszających się po drogach, za remonty których płacimy wszyscy. Według badań Uniwersytetu w Cambridge, jeden tir niszczy drogę tak jak 163840 samochodów osobowych. I oczywiście bardzo truje powietrze".

Kampania "TIR-y na tory!" rekomenduje szybkie podjęcie działań w celu wzrostu przewozu kolejowego i spadku kolejowego na granicy wschodniej. "Jeżeli budować nowe przejścia graniczne, to właśnie przejścia kolejowe" - mówi Górski. "Wymaga to inwestycji, które się jednak bardzo opłacą, zwłaszcza w dłuższej perspektywie - bo w obliczu wyczerpywania się złóż ropy ceny benzyny są skazane na ciągły wzrost. Inne państwa już to zrozumiały - w Niemczech 30 procent transportu towarów odbywa się koleją, w Polsce tylko 12 procent. Szwajcaria całkowicie wyeliminowała ruch tirów przez Alpy".

Kampania "TIR-y na tory!" jest prowadzona przez polskie organizacje społeczno-ekologiczne od 12 lat. Strona kampanii: www.tirynatory.pl.

 
  Licznik 136138 odwiedzający (239156 wejścia) (od 13.07.08)  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
Copyright serwisu 2008 Leszek Korolkiewicz. Prawa do artykułów przysługują ich autorom/właścicielom.